Jednorazowe stopery piankowe
znacznie taniej- Najwyższe deklarowane tłumienie w teście
- W rękawicach nie da się ich zrolować
- Po jednym dniu do kosza, a pod kaskiem szybko się brudzą
Przy setce szum powietrza pod kaskiem przekracza 95 dB i nie jest to dźwięk silnika, tylko wiatru. Nosiliśmy piętnaście par przez dziesięć tygodni: w mieście, na drodze krajowej i na autostradzie. O kolejności zdecydowały dwie rzeczy – czy para zostaje na miejscu po założeniu kasku i czy po dwóch godzinach da się ją znieść.
Zobacz zwycięzcę testu ›
Jedyna para w teście, która została na miejscu także po założeniu kasku. Korpus zamyka się w linii ucha, więc wyściółka nie wypycha go w trakcie jazdy – a to właśnie ten błąd wyeliminował większość stawki.
✓ Sprzedaje BOLLSEN · darmowa dostawa od 130 zł · 40 dni na zwrot
Większość stoperów motocyklowych nie zawodzi w trakcie jazdy, tylko przy zakładaniu kasku.
Wyściółka kasku przylega ciasno do ucha i przy naciąganiu przesuwa wystający trzonek w bok. Potem już nie uszczelnia, tylko właściciel o tym nie wie, bo pod szumem wiatru tego nie słychać. Z piętnastu par takich było siedem.
Punktowaliśmy więc położenie po założeniu kasku, wygodę po dwóch godzinach i włożenie w rękawicach. Tłumienie było warunkiem: model bez zmierzonej wartości nie trafiał do zestawienia.
Usłyszysz wszystko, tylko ciszej. Zatyczka nie wybiera między dźwiękami i najwięcej zdejmuje właśnie z wysokich – klakson czy sygnał dociera do ciebie dlatego, że jest głośny, a nie dlatego, że filtr go przepuszcza. Pod szumem wiatru większość ludzi i tak słyszy mniej bez zatyczek niż z nimi.
Po założeniu kasku wciąż na miejscu. Połowa stawki odpadła właśnie tutaj.
Zobacz zwycięzcę testu ›Po dziesięciu tygodniach jazdy – codzienne dojazdy, weekendowe trasy i dłuższy odcinek autostrady – BOLLSEN Moto+ były jedyną parą, która po każdym założeniu kasku została na miejscu.
Stoper, który kask wypchnie z miejsca, na papierze wciąż tłumi 24 dB. W twoim uchu zero.
Stożkowy korpus z dwiema lamelami siedzi w kanale słuchowym, bez wystającego trzonka. Wyściółka kasku nie ma się o co zaczepić. Modele z trzonkiem testerzy poprawiali średnio co trzecie założenie kasku.
Przy setce to opływ powietrza wokół kasku nabija decybele. Po tłumieniu 24 dB testerzy nawet po trzygodzinnym odcinku nie skarżyli się na tę tępą głowę, którą znali bez zatyczek.
Nie trzeba ich rolować, po prostu wciskasz na miejsce. Przy piankach w teście nieraz decydowało to, że na stacji nikt nie zdejmuje rękawic.
Dziesięć tygodni jazdy. I po każdym założeniu kasku na miejscu.
Zobacz zwycięzcę testu ›Jedyna para, która uszczelniała także po założeniu kasku i której testerzy nie poprawiali po dwóch godzinach.
| Oceniane kryterium | Moto+ | Pianka | Alpine | Trzonek z filtrem | Odlew indywidualny |
|---|---|---|---|---|---|
| Zostaje po założeniu kasku | ✓ | ~ | ✗ | ✗ | ✓ |
| Wygodne po 2 godzinach | ✓ | ✗ | ~ | ~ | ✓ |
| Da się włożyć w rękawicach | ✓ | ✗ | ✓ | ✓ | ✓ |
✓ spełnia · ~ częściowo · ✗ nie spełnia — na podstawie zalet i wad z kart powyżej; dotknij karty, aby ją rozwinąć.
Zobacz zwycięzcę testu ›Kupiliśmy w sklepie piętnaście par i nosiliśmy je przez dziesięć tygodni na motocyklu: codzienne dojazdy, weekendowe trasy i dłuższe odcinki autostrady. Po każdym założeniu kasku sprawdzaliśmy, czy para jest na miejscu. Żadnej z nich nie dostaliśmy od producenta.
Tłumienie zwycięzcy zmierzyło niezależne niemieckie laboratorium według EN 352-2: łącznie 24 dB, z czego 24 dB na wysokich tonach, 21 dB na średnich i 19 dB na niskich. Najwięcej zdejmuje z wysokich i nie wybiera między dźwiękami. To zatyczka pasywna, bez elektroniki.