Nauszniki
podobna półka cenowa- Wyższe tłumienie, a zakładasz je jednym ruchem
- W upale ucho pod nimi się poci i testerzy je zdejmowali
- Opierają się o zauszniki okularów, a tam powstaje szczelina
Kosiarka to około 95 decybeli, szlifierka kątowa ponad 100. Ochronniki większość zakłada dopiero wtedy, gdy w uszach już piszczy, a po dziesięciu minutach je zdejmuje, bo przeszkadzają. Przetestowaliśmy piętnaście modeli przez dziesięć tygodni w warsztacie, w ogrodzie i na strzelnicy. Oto kolejność.
Zobacz zwycięzcę testu ›
Po dwóch godzinach pracy nadal na uszach, nie kolidowały z okularami ochronnymi, a po miesiącu wciąż były pod ręką. W tym teście decydują właśnie te trzy rzeczy, a nie liczba z pudełka.
✓ Sprzedaje BOLLSEN · darmowa dostawa od 130 zł · 40 dni na zwrot
Ochronnik, który zdejmujesz po godzinie, chroni cię dokładnie przez godzinę. Na tym opiera się cały ten test.
Punktowaliśmy więc wygodę po dwóch godzinach pracy, to, czy kolidują z resztą wyposażenia, i czy znajdziesz je, kiedy będą potrzebne. Tłumienie było warunkiem, nie kryterium: model bez zmierzonej wartości nie wchodził do zestawienia.
Jedno doprecyzowanie: ochronnik nie wybiera między dźwiękami. Nie przepuszcza mowy ani sygnału ostrzegawczego lepiej niż reszty – przeciwnie, najwięcej zdejmuje właśnie z wysokich tonów. Sygnał usłyszysz dlatego, że jest głośny i blisko. Jeśli w hałasie trzeba naprawdę się porozumiewać, potrzebny jest ochronnik elektroniczny, a nie zatyczka pasywna.
W pracy rozporządzenie o bezpieczeństwie i higienie pracy przy narażeniu na hałas nakłada na pracodawcę obowiązek udostępnienia ochronników powyżej 80 dB(A) dziennej ekspozycji, a powyżej 85 dB(A) także dopilnowania, żeby były używane – 85 dB(A) to w Polsce wartość NDN dla ośmiogodzinnego dnia pracy. We własnym warsztacie i w ogrodzie nikt ci ich nie da; tam jest to twoja decyzja.
Po dwóch godzinach pracy nadal na uszach. Połowa stawki była już wtedy na półce.
Zobacz zwycięzcę testu ›Po dziesięciu tygodniach – weekendowa praca w warsztacie, maszyny ogrodowe, dwa wyjścia na strzelnicę – BOLLSEN WorkPRO były jedynymi, których testerzy nie zdejmowali w trakcie pracy.
Najlepszy ochronnik to nie ten, który tłumi najmocniej, tylko ten, który w drugiej godzinie wciąż masz na sobie.
Zatyczka siedzi w kanale słuchowym, więc czapka, słuchawki i zausznik okularów jej nie dotykają. Nauszniki opierały się o zauszniki okularów i dokładnie tam powstaje szczelina, o której noszący nie wie.
Latem testerzy zdejmowali nauszniki z powodu potu zbierającego się pod poduszką. Z zatyczkami nie zdarzyło się to ani razu i była to najwyraźniejsza różnica między tymi dwiema grupami produktów.
Brzmi marketingowo, ale w teście zadziałało: modele w kolorze skóry i przezroczyste w ciągu miesiąca ginęły gdzieś na warsztatowym stole. Jaskrawą żółć znajdziesz między narzędziami, a etui jest w zestawie.
Dziesięć tygodni warsztatu, ogrodu i strzelnicy. Ta sama para.
Zobacz zwycięzcę testu ›Jedyne, które po dwóch godzinach pracy zostały na uszach i których okulary ochronne nie przesuwały.
| Oceniane kryterium | WorkPRO | Nauszniki | Elektroniczne | Pianka | Wata |
|---|---|---|---|---|---|
| Wygodne po 2 godzinach | ✓ | ✗ | ~ | ~ | ✗ |
| Nie kolidują z wyposażeniem | ✓ | ✗ | ✗ | ✓ | ✓ |
| Po miesiącu wciąż są | ✓ | ✓ | ✓ | ✗ | ✗ |
✓ spełnia · ~ częściowo · ✗ nie spełnia — na podstawie zalet i wad z kart powyżej; dotknij karty, aby ją rozwinąć.
Zobacz zwycięzcę testu ›Kupiliśmy w sklepie piętnaście ochronników – zarówno zatyczek, jak i nauszników – i używaliśmy ich przez dziesięć tygodni w warsztacie, przy pracach ogrodowych i na strzelnicy. Zapisywaliśmy, kiedy je zdjęto, czy kolidowały z okularami lub czapką i czy po miesiącu wciąż były pod ręką. Żadnego z nich nie dostaliśmy od producenta.
Tłumienie zwycięzcy zmierzyło niezależne niemieckie laboratorium według EN 352-2: łącznie 24 dB, z czego 24 dB na wysokich tonach, 21 dB na średnich i 19 dB na niskich. To ochronnik pasywny: wycisza i nie wybiera między dźwiękami. Wynik zależy też od sposobu włożenia.